Kobieta, którą widzę
Świat szybko definiuje kobietę przez pryzmat tego, co robi. Ja nauczyłem się patrzeć głębiej. Jej praca może powiedzieć coś o jej życiu, ale nigdy nie powie wystarczająco dużo, by naprawdę wiedzieć, kim jest.
Najbardziej widoczne części życia najłatwiej zamienić w definicję człowieka.
Praca, dawne decyzje i trudne rozdziały mówią coś prawdziwego. Wiedzieć coś o kimś nie znaczy jednak go rozumieć.
Rola nie pokazuje, jak traktuje innych, kiedy niczego nie oczekuje w zamian. Nie mówi, co ceni, co niesie po cichu, na co ma nadzieję i co udało jej się w sobie ocalić.
Patrzeć poza etykietę nie znaczy udawać, że wybory nic o nas nie mówią. Mówią. Po prostu nie wszystko.
Być może wyraźniej widzimy drugą osobę wtedy, gdy ciekawość trwa dłużej niż pierwszy osąd.
Otrzymuj nowe eseje i okazjonalne notatki mailem.
Wszystkie notatki