Przejdź do treści
Część I · Życie wewnętrzne

Esej 11 z 12

Małymi krokami do kuchni

Publikacja polskiego przekładu:2 min czytania
Pusty pokój z dwoma oknami, prostą podłogą i uchylonymi drewnianymi drzwiami.

Posłuchaj tego eseju

3:21 · Polski

Spałem na podłodze w pokoju w głębi domu. Były tam dwa okna, cztery ściany i drewniane drzwi.

Miałem około czterech albo pięciu lat. Mieszkaliśmy w Polsce, w domu połączonym ze stodołą, o którym pisałem już we wspomnieniu znalezionej kromki chleba. Przez drzwi wejściowe wchodziło się prosto do kuchni. Po lewej stronie był pokój z dużym łóżkiem. Spali tam mama i tata, kiedy nocowali w domu.

Czasem byli tak pijani, że spali na zewnątrz. Bywały też dni, kiedy w ogóle nie wracali.

Dalej znajdował się pokój, w którym spałem ja. Pamiętam podłogę i okna, i drzwi, które mama otworzyła tamtego dnia.

Nie wiem, czy mój biologiczny ojciec pobił mnie wtedy po raz pierwszy. To pierwszy raz, który pamiętam.

Otwarte drzwi

Zmoczyłem się w nocy. Pamiętam, jak mama otworzyła drzwi i kazała mi wstać. Myślę o tej chwili jak o poranku, ale nie jestem pewien, jaka była pora dnia.

Była pijana. Na podłodze była mokra plama. Zapytała, czy się zmoczyłem.

Powiedziałem, że tak. Powiedziałem, że przepraszam.

Odeszła. Potem usłyszałem z kuchni głos ojca. Był głośny, niemal krzyczał. Nie pamiętam dokładnie, co mówił. On też był pijany.

Mama wróciła i powiedziała, żebym wstał i poszedł do kuchni. Ojciec chciał ze mną rozmawiać.

Wstałem i ruszyłem w stronę drzwi. Pamiętam, że stawiałem bardzo małe kroki. Potem przeszedłem przez drzwi do kuchni, gdzie siedział na krześle.

Co zrobiłem

Zapytał, co zrobiłem na podłodze.

Wiedziałem, co miał na myśli. Bałem się odpowiedzieć i zajęło mi to chwilę. Zanim zdążyłem, zapytał ponownie.

Powiedziałem, że przepraszam. Bardzo przepraszam.

Jeszcze raz zapytał, co zrobiłem. Powiedziałem, że się zmoczyłem.

Nie pamiętam dokładnie, co powiedział potem. Pamiętam, jak wstał i wyciągnął pasek ze spodni. Kazał mi wyjść na zewnątrz.

Nie wiedziałem, co się wydarzy.

Szedłem w stronę drzwi wejściowych małymi krokami. Kazał mi się pospieszyć. Przyspieszyłem, otworzyłem drzwi i wyszedłem.

Przy studni

Tuż obok domu stała studnia. Opuszczało się do niej wiadro, a potem wyciągało je z wodą. Nie wolno nam było korzystać z tej wody, ale studnia tam była.

Ojciec wyszedł za mną. Kazał mi pochylić się nad krawędzią, spojrzeć w dół, w stronę wody, i opuścić spodnie.

Pamiętam, że zapytałem dlaczego. Powiedział, że zobaczę i że już nigdy nie zmoczę podłogi.

Nadal nie wiedziałem dokładnie, co się wydarzy. Opuściłem spodnie.

Było cicho. Potem poczułem piekący ból na pośladkach. Zanim zrozumiałem, co to było, poczułem go ponownie. Popłynęły mi łzy.

Nie pamiętam, żebym krzyczał albo coś mówił. Pamiętam łzy. Nie potrafię powiedzieć, ile razy mnie uderzył, ale wciąż pamiętam, jak to bolało.

Potem powiedział, że mogę podciągnąć spodnie i że już nigdy nie wolno mi zmoczyć podłogi.

Czytaj dalej

Przyjechałem tylko obejrzeć felgi

Wiedziałem, że felgi mają siedemnaście cali. Powiedziałem, że są za małe, żeby móc wyjść. Wspomnienie spotkania w Szwecji i drogi do samochodu.

Listy od Kamila Larssona

Otrzymaj kolejny esej

Nowe eseje i okazjonalne notatki. Piszę wtedy, gdy mam coś, czym warto się podzielić.

Z szacunkiem dla Twojej skrzynki. Bez sprzedaży adresu i śledzenia otwarć.